Smartfon na gwarancji w okresie koronawirusa
Cały świat walczy z epidemią, która zaczyna przytłaczać niemalże każdego człowieka. Nie możemy czuć się bezpiecznie. Jedynym i możliwym działaniem na tym etapie jest pozostanie w domu, ograniczając kontakt z innymi do minimum. Obostrzenia Państwowe względem wychodzenia z domu nie dotyczą niektórych usługodawców. Mowa oczywiście o wszystkich firmach kurierskich, które cały czas pracują.
Ludzie mają więcej wolnego czasu, robią przeglądy swoich urządzeń, dzieląc je na sprawne oraz zepsute, nadające się do kosza lub naprawy. Posiadając gwarancję w czasie koronawirusa, możemy swobodnie korzystać z usług door-to-door, gdzie nasz zepsuty sprzęt (np. telefon) zostanie odebrany spod drzwi prosto do serwisu w celu naprawy. Po zakończonej obsłudze takie urządzenie zostanie odesłane do naszego domu.
Karta gwarancyjna w okresie epidemii
To właśnie w tym dokumencie znajdziemy wszystkie zasady, prawa oraz obowiązki spisane przed zakupem urządzenia. Każda karta gwarancyjna to swego rodzaju umowa, którą kupujący akceptuje poprzez kupno urządzenia. Na okres takich epidemii wielu producentów (nie wszyscy) zabezpieczyło się we wszystkich możliwych kierunkach. Oczywiście tylko na papierze, ponieważ w praktyce jest to w zasadzie niemożliwe. Przejdźmy zatem do przykładowej karty.
Warunki gwarancji telefonów Samsung
Koreański producent przewidział sytuacje, takie jak pandemia koronawirusa, określając w swoim dokumencie gwarancyjnym, że naprawa telefonu może zostać przedłużona w tzw. bardzo szczególnych przypadkach, o których czytamy w warunkach: "[…] Termin naprawy może ulec wydłużeniu w przypadku zakłóceń spowodowanych okolicznościami sił wyższych, jak klęski żywiołowe, niepokoje społeczne (...)." I tak punkt 8 karty gwarancyjnej Samsunga wyraźnie określa, że w pewnych sytuacjach producent może naprawiać nasz telefon nieco dłużej niż myślimy. Obecne zakażenia wirusem możemy określić klęską żywiołową, a nawet okolicznościami sił wyższych. Jest to forma przygotowania do właśnie takich sytuacji, z czym musimy się liczyć przy każdej obsłudze serwisowej telefonów Samsung. Punkt 8 automatycznie wyklucza punkt 2, w którym producent składa nam "obietnice" nieprzekroczenia 14 dni obsługi serwisowej. Podobne zapisy znajdziemy również w innych kartach gwarancyjnych niektórych producentów. Nie powinno to nikogo dziwić, ponieważ producenci starają się zabezpieczyć przed ewentualnymi kosztami, które w okresie pandemii dotykają wszystkich sektorów rynku.

Indywidualne podejście producentów telefonów na gwarancji podczas pandemii
Nikt nie był w stanie przewidzieć obecnej sytuacji, która przecież kiedyś ustanie. Właśnie wtedy wielu klientów, może sobie przypomnieć o działaniach producenta, o czym wiedzą globalne marki telefonów. Między kosztami a globalnym zagrożeniem spowodowanym wirusem, wielu producentów pokazuje, że można okazać też zrozumienie i przede wszystkim pomoc. Takich przykładów nie trzeba daleko szukać.
Nie tak dawno firma Enbio Group przekazała do europejskich szpitali 100 autoklawów, zupełnie za darmo. Jest to forma zrozumienia i chęci ogromnej pomocy w obecnej sytuacji. W podobny sposób mogliby postąpić producenci smartfonów, omijając punkt 8 z karty gwarancyjnej (idąc za przykładem Samsunga). Czy faktycznie tak będzie? Trudno powiedzieć, jednak nie jest to wykluczone. Skąd to wiemy?
Warunki gwarancji telefonów Xiaomi podczas pandemii
Jedną z pierwszych reakcji na pandemię koronawirusa było działanie firmy Xiaomi. Producent zadeklarował, że posiadaczom produktów Xiaomi z końcem gwarancji w okresie 15 marca - 15 kwietnia wsparcie serwisowe zostanie bezpłatnie przedłużone o dodatkowe 3 miesiące. Takie działanie to nie tylko pomoc dla klientów, ale również i świetne zagranie marketingowe. Czy zadziała lawinowo, o tym dowiemy się niebawem, jak tylko inni producenci wyjdą ze swoimi propozycjami.

Zrozumienie klienta podczas pandemii a warunki gwarancji telefonów
Skoro już mówimy o zrozumieniu. Takie działanie również powinno pojawić się ze strony klienta końcowego. Jeśli naprawa się przedłuża z powodu procedur związanych z Covid 19, warto poczekać minimum 30 dni, pokazując, że jako klienci też możemy zrozumieć obecną sytuację globalnej pandemii. Koronawirus nie musi ograniczać dostępu do części – czasem opóźnienie wynika ze zmniejszenia ilości pracowników w zakładach pracy, co automatycznie wydłuża czas obsługi naprawy urządzenia.
Tylko wspólne zrozumienie pozwala na odpowiednie działania w przeróżnych sektorach. Oczywiście producent w przypadku braku możliwości naprawy lub znacznie wydłużającej się naprawy mógłby również zaproponować klientowi np. wymianę sprzętu (oczywiście jest to droższe rozwiązanie). Wszystko należy dostosować do panującej sytuacji. Miejmy nadzieję, że pandemia koronawirusa szybko ustanie, nie pozostawiając za sobą strasznego żniwa.